Prezent dla mężczyzny mojego
Od paru miesięcy w firmie, w której pracuje mój mąż, pracowała też nowa pracowniczka. Pech chciał, że miała ona swoje biurko dosyć blisko od biurka mojego męża i tym samym on był zawsze jej partnerem do wszelakich rozmów. Mąż często opowiadał mi o niej i śmiał się, że chyba jej się spodobał, co mnie doprowadzało do szału. Z natury należę do ludzi bardzo zazdrosnych i nie chciałam sobie na to pozwolić, żeby ktoś w tak bezczelny sposób podrywał mojego męża. Chciałam po prostu pójść tam do niego do pracy i powiedzieć kobiecie, co o niej myślę, i żeby trzymała się od mojego męża z daleka. Jednak nie zrobiłam tego, opamiętałam się. Potem niestety nadeszła chwila, która zaważyła na wszystkim. Kobieta owa świętowała swoją już półroczną pracę w tej firmie i z tej okazji postanowiła sprawić swoim kolegom i koleżankom prezenty. Niestety prezent dla mężczyzny mojego różnił się znacznie wartością od prezentów dla pozostałych pracowników. Mój mąż zadowolony go przyjął, ale gdy ja zobaczyłam ów prezent dla mężczyzny mego, dostałam szału. Wzięłam go, poszłam do niego do pracy i rzuciłam jej ten prezent prosto pod nogi mówiąc, żeby sobie go zabrała i trzymała się odtąd z daleka od mojego faceta.

