Cudowne wspomnienia
Nasza wyprawa była od początku niesamowita...Kiedy dojechaliśmy do przepięknego miasta Passau ,śliczne i oryginalne kamieniczki zaprowadziły nas w stronę centrum.Kurtki damskie można już było spokojnie spakować do plecaków gdyż pogoda już z samego rana powitała nas cudownym słoneczkiem,bezchmurnym prawie niebem i pięknie zapowiadającym się dniem. Kurtki damskie początkowo jeszcze mokre od nocnego deszcze bardzo szybciutko nam wyschły.Naszym następnym celem był Innradweg, czyli początek drogi rowerowej , wzdłuż rzeki Inn którą chcieliśmy jechać w Alpy Bawarskie.Pierwsze wierzchołki widać już było z daleka.Co prawda były niewysokie, lekko przymglone w gorącym, 30-sto stopniowym powietrzu, lecz przyśpieszyły nam bicie serca. Była to trasa która miała nas doprowadzić aż do Susch w Szwajcarii .Ścieżka była wytyczona cały czas wzdłuż rzeki, więc nie musieliśmy zmagać się z większymi górami, które na dobre zaczęły się dopiero w Austrii. Po drodze minęliśmy bardzo wielu rowerzystów, co prawda większość z nich to byli zwykli wycieczkowicze bez bagaży, choć spotkaliśmy również bardzo ostro trenujących chłopaków w kolorowych strojach. Często przejeżdżaliśmy małe miasteczka i osady, a co ciekawe, nie wiedzieliśmy gdzie jesteśmy , w Niemczech czy w Austrii .Droga kilka razy zmieniała kraj klucząc w pobliżu granicy, której oczywiście nie ma. Tej nocy postanowiliśmy przenocować nad jeziorkiem w lesie. Woda w nim była tak niesamowicie ciepła i przyjemna...

